Od minionej niedzieli obowiązuje ustawa krajobrazowa, która ma pomóc samorządom w uporządkowaniu m.in. obecności reklam w przestrzeni publicznej oraz pozwolić zadbać o ład przestrzenny.

Ustawa wprowadza kary za nielegalne reklamy, które będą wynosić czterdziestokrotność opłat reklamowych ustalanych przez gminy. Ponadto daje samorządom możliwość uchwalenia lokalnego kodeksu reklamowego, w którym określone zostaną zasady sytuowania m.in. nośników reklam.

Dokument definiuje pojęcie reklamy, szyldu, krajobrazu, krajobrazu kulturowego, krajobrazu priorytetowego. Nakłada też m.in. obowiązek sporządzania przez samorząd wojewódzki audytu krajobrazowego; mają być w nim zdefiniowane obszary krajobrazów priorytetowych.

Dla tych obszarów sejmik województwa ma mieć możliwość ustalania norm dotyczących wysokości, kształtu budynków i ewentualnego stosowania materiałów miejscowych lub tradycyjnej architektury.

O zdanie na temat wprowadzonej ustawy i o to czy rzeczywiście ułatwi samorządom walkę z wszechobecnymi reklamami, które nie rzadko stanowią wątpliwą ozdobę miejskiego krajobrazu zapytaliśmy burmistrza Świebodzina Dariusza Bekisza.

- Nie dostrzegam w Świebodzinie takiego problemu. Istnieje on raczej w wielkich miastach, gdzie bardzo często nie ma na ulicy budynku, na którym nie znajdowałby się choć jeden baner reklamowy. W naszym mieście sporo reklam jest jedynie przy rondzie Solidarności, tam rzeczywiście można dostać "oczopląsu". W innych rejonach Świebodzina ilość reklam jest znikoma. Podsumowując, władze Zielonej Góry, Poznania czy Wrocławia zapewne mogą mieć i mają z reklamami problem. Oczywiście, jeśli zaszłaby taka potrzeba, będziemy nad tematem się pochylać, na chwilę obecną nie widzę jednak jej nie ma - zakończył włodarz.

--
Opr. Daria Skowronek, samorzad.pap.pl, fot. Ewa Wójcik