W nocy z środy na czwartek przez województwo lubuskie przeszła silna wichura, która osiągała podmuchy nawet do 110 km /godz. Porywy wiatru wyrządziły wiele szkód. Bezustannie służby wzywane są do licznych interwencji. Na drogach powalone są drzewa, uszkodzone zostały budynki, wiele osób pozostaje bez prądu. Jedna osoba straciła też życie. Na jadący samochód zwaliło się drzewo. Kierowca zginął na miejscu.

Dla służb, jak i mieszkańców lubuskiego była to ciężka noc. Alerty Regionalnych Centrów Bezpieczeństwa jeszcze w środę ostrzegały o zbliżających się zagrożeniach.

Ogromne utrudnienia, zerwane dachy, połamane drzewa, uszkodzone budynki, wiele gospodarstw bez prądu - takie spustoszenie siał silny wiatr w nocy ze środy na czwartek oraz wczesnym porankiem. Strażacy przez noc otrzymali ponad 400 zgłoszeń związanych ze skutkami silnego wiatru.

Najbardziej tragiczne w skutkach okazało się zdarzenie z czwartkowego poranka. Około godz. 6.30 na samochód jadący z Międzyrzecza w stronę Kolska, którym kierował 64-letni mężczyzna zwaliło się drzewo. Niestety mimo prób podjętych przez służby ratunkowe, życia kierowcy nie udało się uratować. Droga w miejscu zdarzenia jest nieprzejezdna, a policjanci wykonują szczegółowe oględziny. Zorganizowano objazdy trasami alternatywnymi.

Inf. prasowa, fot. Lubuska Policja