Apel

  • Będą dodatkowe pociągi na Pol’And’Rock Festival. Marszałkowie deklarują wsparcie

    W związku z decyzją spółki Przewozy Regionalne o rezygnacji z obsługi pociągów dodatkowych w czasie trwania tegorocznego Pol’And’Rock Festival, z pomocą przychodzą samorządowcy. W odpowiedzi na apel marszałek Elżbiety Anny Polak oraz Jurka Owsiaka, marszałkowie - Zachodniopomorski - Olgierd Geblewicz oraz Pomorski - Mieczysław Struk, zdecydowali o uruchomieniu dodatkowych połączeń. - Dziękuję za tę samorządową solidarność. W drużynie siła - zaznacza marszałek Polak.

  • Marszałek apeluje do Przewozów Regionalnych w sprawie pociągów do Kostrzyna na Pol’And’Rock Festival

    Za niecałe dwa miesiące, w Kostrzynie nad Odrą po raz kolejny odbędzie się Pol’And’Rock Festival. Lubuskie od lat jest partnerem tego muzycznego wydarzenia. Podobne relacje z organizatorami Festiwalu miały Przewozy Regionalne. Do tego roku. - Ze zdumieniem przyjęłam informację o rezygnacji spółki Przewozy Regionalne z obsługi pociągów dodatkowych w czasie trwania tegorocznego festiwalu. Stanowczo wnoszę o ponowne rozważenie tej kontrowersyjnej i w mojej ocenie pochopnej decyzji - zaapelowała w liście do prezesa Przewozów Regionalnych marszałek Elżbieta Anna Polak.

    Ze zdumieniem przyjęłam informację o rezygnacji spółki Przewozy Regionalne z obsługi pociągów dodatkowych w czasie trwania tegorocznego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą. Stanowczo wnoszę o ponowne rozważenie tej kontrowersyjnej i w mojej ocenie pochopnej decyzji.

    Brak zorganizowanego dowozu na imprezę masową o takim rozmachu jak Pol’And’Rock Festival będzie problemem nie tylko dla województwa lubuskiego, ale przede wszystkim dla transportu publicznego w całym kraju. Dodatkowymi pociągami przyjeżdżały do naszego województwa olbrzymie rzesze ludzi z bardziej odległych regionów Polski i z zagranicy. Tak było od początku istnienia tego mającego ponad dwudziestoletnią tradycję festiwalu muzyki organizowanego jeszcze pod nazwą Przystanek Woodstock. Znacząco większe obłożenie pociągów planowych w całym kraju podczas trwania tej imprezy, przy braku reakcji ze strony przewoźników wykonujących zadania w ramach Ustawy o transporcie publicznym może doprowadzić do chaosu komunikacyjnego, który odbije się szerokim echem nie tylko w Polsce.

    Ponadto w przypadku rezygnacji spółki Przewozy Regionalne z uruchomienia dodatkowych pociągów, beneficjentem złożonego potoku podróżnych będą inni przewoźnicy. Nie przyjmuję publicznie wygłaszane przez Pana Prezesa "argumentów", że istnieje zagrożenie stratami uzasadnionych na podstawie rzekomych masowych aktów wandalizmu w latach ubiegłych. Pan Tomasz Pasikowski, były prezes Spółki poinformował, że w czasach jego zarządu, Przewozy Regionalne generowały dodatkowe zyski przy okazji wzmożonego ruchu podczas poprzednich festiwali. Jako argumentu przeciw uruchomieniu dodatkowych pociągów przedstawia Pan wyliczanie "strat" pociągów musicRegio na Pol’And’Rock Festival w 2018 roku. W świetle informacji medialnych, w tym publicznych wypowiedzi Pańskich poprzedników, wyliczenie to jawi się jako intencjonalnie nierzetelne.

    Zwracam również uwagę, że co roku w dniach poprzedzających oraz następujących bezpośrednio po festiwalu, oprócz pociągów dodatkowych wzmacniano składy naszych pociągów regionalnych uruchamianych w ramach umowy PSC. Odbywało się to bez konieczności dodatkowej rekompensaty, gdyż przychody z większej ilości podróżnych pokrywały dodatkowe koszty wzmocnień. Działania te się bilansowy biznesowo, a spektakularnych aktów wandalizmu nie stwierdzono.

    Mając powyższe na uwadze, w trosce o dobro pasażerów i prawidłowe funkcjonowanie transportu publicznego w Lubuskiem i całym kraju, w celu rozładowania zwiększonego potoku podróżnych w okresie trwania festiwalu stanowczo wnoszę o dodatkowe wzmocnienia planowanej składu oraz uruchomienie dodatkowych kursów wahadłowych na newralgicznych odcinkach dojazdowych do stacji w Kostrzynie.

    Pismo (1) (2) z dnia 11 czerwca 2019 roku, marszałek Elżbieta Anna Polak skierowała do Krzysztofa Zgorzelskiego - Prezesa Zarządu, Dyrektora Generalnego Przewozów Regionalnych.

    Inf. prasowa, fot. Waldemar Roszczuk

  • Świebodziński cmentarz nie został zamknięty dla mieszkańców chcących odwiedzić groby bliskich

    Decyzją burmistrza Świebodzina, cmentarz miejski nie został zamknięty i jest dostępny dla mieszkańców chcących odwiedzić groby swoich bliskich. Wizyta na cmentarzu powinna odbywać się w ramach kultu religijnego, zgodnie z obecnie obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa.

  • Zielona Góra. Lubuszanie oddali hołd żołnierzom walczącym z komunistycznym reżimem

    - Przywracamy do zbiorowej świadomości historie niezłomnych bohaterów polskiego podziemia, historie okrutnie zacierane i przekłamywane przez ponad pięćdziesiąt lat trwania komunistycznej propagandy - mówił Wojewoda Lubuski Władysław Dajczak podczas uroczystości przy Pomniku Żołnierzy Wyklętych na placu majora Adama Lazarowicza w Zielonej Górze.

    W ramach uroczystości, w zielonogórskim kościele konkatedralnym pw. Świętej Jadwigi, bp Stefan Regmunt odprawił mszę św. w intencji Żołnierzy Wyklętych. Następnie w asyście wojskowej kompanii honorowej uczestnicy przemaszerowali na plac majora Adama Lazarowicza, gdzie pod pomnikiem Żołnierzy Wyklętych odbył się apel pamięci.

    - Żołnierze Wyklęci zginęli za wierność zasadom, za sprzeciw wobec niesprawiedliwości i zbrodni systemu komunistycznego. Nie chcieli Polski sowieckiej. Po II wojnie wrócili do walki. Chowali się w lasach, byli prześladowali. Do dzisiaj w Warszawie przy ulicy Koszykowej i Strzeleckiej w katowniach NKWD i Ministerstwie Bezpieczeństwa Wewnętrznego zostały ślady po ich przerażającym cierpieniu. Mówią o tym wydrapane na ścianach napisy ostatnich modlitw, pożegnań, słowa: "cierpieliśmy za Polskę". Teraz stają w jednym szeregu z naszymi bohaterami narodowymi. Dzisiaj jednak pamięć o ich bohaterstwie musimy na nowo przywracać. Tym bardziej, że obecnie z niedowierzaniem patrzymy, jak w Warszawie, w siedzibach kaźni Niezłomnych zdejmowane są tablice z nazwiskami Danuty Siedzikówny "Inki", gen. Emila Fieldorfa "Nila". A na ich miejsce wracają tablice z nazwiskami agentów sowieckich i partyjnych aparatczyków. To pokazuje, jak wiele jeszcze mamy do zrobienia Mimo, że żyjemy w wolnej Polsce nadal pamięć o Żołnierzach Wyklętych próbuje się zacierać - zaznaczył wojewoda lubuski.

    - Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim Lubuszanom, którzy w tych dniach, w wielu uroczystościach w miastach, miasteczkach i wsiach, oddawali hołd Żołnierzom Niezłomnym, którzy takie miejsca pamięci stworzyli, jak to w Zielonej Górze. Cześć i chwała Bohaterom! Wieczna Pamięć tym, którzy oddali życie za wolną, niepodległą i suwerenną Polskę - dodał wojewoda Dajczak.

    W Zielonej Górze, na placu mjr. Adama Lazarowicza, od pięciu lat umieszczony jest pomnik poświęcony Żołnierzom Wyklętym. Na skale, z której wzlatuje orzeł, umieszczono tablicę z tekstem nawiązującym do ustawy z 3 lutego 2011 roku o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych - W hołdzie Żołnierzom Wyklętym - bohaterom antykomunistycznego podziemia po 1945 roku, którzy w obronie niepodległego Państwa Polskiego przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu.

    Opr. / fot. LUW / W. Roszczuk