|
wtorek, 03 czerwca 2008, godz. 20:20 |
 Zauroczony pięknem świebodzińskiego kościoła, kierowca autokaru z Bielawy przejechał wysepkę i uszkodził cztery znaki drogowe. W nocy 3 czerwca, świebodzińska policja została powiadomiona o uszkodzeniu wysepki drogowej na ulicy Sulechowskiej. Policjanci patrolujący miasto, na miejscu znaleźli tylko plastikową obudowę tablicy rejestracyjnej. Skojarzyli jednak, że przed kilkoma minutami widzieli przejeżdżający tą drogą autobus.
Policyjny patrol na jednym z parkingów za miastem zauważył stojący autobus. W środku spało pięćdziesięcioro dzieci z województwa dolnośląskiego. W tym czasie kierowca kleił połamaną atrapę i przykręcał uszkodzoną tablicę rejestracyjną. Znaleziony kawałek plastiku pasował do autobusu.
55-letni kierowca z Bielawy przyznał się, że gdy jechał ulicą Sulechowską zapatrzył się na ładnie oświetlony kościół i nie zauważył wysepki, po której przejechał uszkadzając cztery znaki drogowe.
Kierowca zatrzymał się, podniósł swoją tablicę rejestracyjną i odjechał z miejsca zdarzenia. Oczarowany urokiem miasta ukarany został 400 zł mandatem oraz 6 punktami karnymi.
|