Strona główna arrow Przegląd - inne media arrow List Otwarty Społeczności Open Source
List Otwarty Społeczności Open Source Drukuj Poleć znajomemu
poniedziałek, 02 kwietnia 2007, godz. 23:15
Do Wicepremiera Ludwika Dorna,
Podsekretarza stanu w KPRM Pawła Wypycha

My, niżej podpisani, chcemy zaprotestować przeciwko nierozważnemu zarządzaniu pieniędzmi podatników przy zakupie oprogramowania komputerowego dla instytucji państwowych. Jesteśmy przekonani, że decyzje o zakupie produktów podejmowane są często bez dogłębnej analizy potrzeb informatycznych danej instytucji oraz kosztów wdrażania konkretnych rozwiązań.
 
 
Nasz szczególny niepokój wzbudził przetarg ogłoszony w dniu 14.12.2006 przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych na zakup 25.000 licencji pakietu Biurowego Microsoft Office 2003 oraz takiej samej liczby licencji dostępowych do serwerów firmy Microsoft i aktualizacji systemu Windows „do wersji najbardziej aktualnej przez 36 miesięcy”, którego wartość wyniesie od 62 do przeszło 66 milionów złotych. Jesteśmy świadomi, że wymiana i rozbudowa oprogramowania jest konieczna. Pytamy jednak: Dlaczego pieniądze podatników przeznaczane są na drogie rozwiązania firmy Microsoft w sytuacji, kiedy istnieje znacząco tańsza alternatywa jaką jest Wolne Oprogramowanie? [1].

Korzyści z użycia Wolnego Oprogramowania

  • Rozwój lokalnego rynku IT

Istotną korzyścią wynikającą z wyboru wolnego oprogramowania jest znaczący rozwój lokalnego rynku IT, będący skutkiem uniezależnienia się od konkretnego dostawcy oprogramowania.

W przeciwieństwie do oprogramowania zamkniętego, wolne oprogramowanie tworzyć może dowolna liczba podmiotów, co zwiększa konkurencję i w naturalny sposób pozytywnie wpływa na rynek, niosąc korzyści konsumentom. Do tego dochodzi nieograniczony prawem patentowym rozwój technologii, za którym idzie wolny wybór ostatecznego użytkownika.

Wzmocnienie lokalnego rynku usług informatycznych można osiągnąć przez powierzenie zadań związanych z wdrożeniem systemów Open Source takich jak szkolenia, w całości firmom polskim, przyczyniając się w ten prosty sposób do ich rozwoju.

  • Swoboda wyboru dostawców

Obecnie najpopularniejszą metodą wdrażania Open Source przez firmy zewnętrzne jest nieodpłatne rozprowadzanie produktu na licencji GNU GPL, który następnie uzupełnia się płatnym pakietem usług: dodatkową dokumentacją, szkoleniami, konsultacjami i wsparciem technicznym.

Takie podejście jest zgodne z podstawową zasadą branży IT, mówiącej, że głównym źródłem zarobków powinna być nie sprzedaż bezpośrednia, ale obsługa klienta i działania integracyjne. W ten sposób Open Source może stać się swoistym "wentylem bezpieczeństwa" rynku IT, nie dopuszczając do nieuzasadnionego wzrostu cen oprogramowania i tworzenia monopoli. Demonopolizacja z kolei pociąga za sobą wzrost konkurencji na rynku usług IT, co z kolei skutkuje większą swobodą przy wyborze dostawców interesujących nas rozwiązań.

Należy przy tym zaznaczyć, że taka konkurencja wymusza nie tylko spadek cen usług, ale również wzrost poziomu ich świadczenia.

Ponadto często stosowana przez firmy komercyjne praktyka "kończenia wsparcia" danej wersji produktu nie może być wykorzystana w przypadku Open Source - jeśli jedna firma zakończy wparcie danego produktu, rolę tę mogą przejąć inne, konkurencyjne podmioty.

  • Większe bezpieczeństwo

Praktyka pokazuje, że systemy o otwartym kodzie zdecydowanie przewyższają bezpieczeństwem systemy o kodzie zamkniętym. Dowodzą tego zarówno opinie ekspertów, jak i statystyki czy raporty bezpieczeństwa opracowywane przez niezależnych testerów [2]. Zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa rozwiązań opartych na oprogramowaniu o kodzie otwartym ma szybkość naprawiania luk i krytycznych błędów. Społeczności programistów rozwijających te produkty dostarczają uaktualnienia i poprawki w czasie niespotykanym w przypadku rozwiązań komercyjnych, niejednokrotnie nawet w tym samym dniu, w którym zgłoszony został błąd.

Dlatego na przykład we Francji zarządzono odgórnie, że komputery administracji publicznej mogą pracować tylko pod kontrolą oprogramowania typu Open Source. Dzięki temu poważnie zmniejszyło się ryzyko wycieku poufnych materiałów z francuskich urzędów. W naszym kraju tymczasem wprowadza się nowe rozwiązania informatyczne, a jednocześnie nie zachowuje się choćby pozorów bezpieczeństwa oraz nie dba się o publikację, opracowanych w końcu za publiczne pieniądze, standardów.

Źródła systemu GNU/Linux są uważane za najlepiej przeanalizowany kod jaki do tej pory powstał. Oznacza to, że jest on najwyższej jakości i zawiera bardzo małą ilość potencjalnych błędów. O bezpieczeństwo troszczą się zarówno programiści-pasjonaci z całego świata jak również firmy takie jak Red Hat czy Novell, które świadczą usługi z zakresu wsparcia użytkownika końcowego. Bezdyskusyjnie bezpieczeństwo jest ogromnym atutem systemów operacyjnych z rodziny Open Source i znacznie przewyższa poziom bezpieczeństwa systemów dostarczanych bez prawa dostępu do kodu źródłowego.

  • Dowolność wykorzystania

Dowolność wykorzystania oznacza faktyczny brak jakichkolwiek ograniczeń podczas uruchamiania oprogramowania na dowolnym komputerze, a przede wszystkim brak opłat licencyjnych.
Pozwala zatem na korzystanie z oprogramowania zarówno prywatnie - w domu - jak i komercyjnie - w firmie czy organizacji - w przeciwieństwie do wielu powszechnie stosowanych programów, które nazywane darmowymi, zezwalają na nieodpłatny użytek prywatny, ograniczając zastosowania komercyjne.

Program "taniego państwa"

Przed ostatnimi wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi wiele głosów podejmowało temat taniego państwa. Uważamy, że wdrażanie Wolnego Oprogramowania byłoby doskonałym przykładem realizacji tego programu. Rozwiązania oparte na Open Source są znacznie mniej kosztowne, oraz dzięki większej liczbie dostępnych możliwości, bardziej konkurencyjne. Cena samego oprogramowania jest w tym przypadku mało istotna.

Zwracamy szczególną uwagę na to, że nawet gdyby otwarte oprogramowanie było droższe niż rozwiązania firmy Microsoft to i tak korzyści płynące z jego stosowania są ogromne. Koszty wdrożenia ponosi się tylko jeden raz, a niezależność technologiczna państwa, rozwój lokalnego rynku IT i poczucie bezpieczeństwa poufnych danych również przynoszą ogromne oszczędności i korzyści finansowe. Naszym zdaniem realizowanie programu taniego państwa na dzień dzisiejszy, przynajmniej w zakresie rozwiązań informatycznych nosi znamiona skrajnej niegospodarności i bezmyślności. Szczególnie w tym wypadku, gdy dostosowanie do standardów unijnych jest tak proste.

Neutralność technologiczna państwa

Zgodnie z proponowanym brzmieniem Planu Informatyzacji Państwa na lata 2007-2010 opublikowanym przez MSWiA, jednym z głównych priorytetów rozwoju systemów teleinformatycznych jest neutralność technologiczna rozwiązań informatycznych wykorzystywanych w procesie informatyzacji administracji publicznej.

Cel ten miałby być zrealizowany między innymi poprzez zalecenie stosowania jawnych, powszechnie dostępnych standardów informatycznych. W związku z tym pytamy: dlaczego wszystkie dokumenty na stronie rządowej są publikowane w formatach .DOC? Dlaczego polska administracja nie stosuje się do europejskich standardów jakim jest otwarty format przesyłania danych ODF?

Taki stan rzeczy jest spowodowany rozporządzeniem rządu Marka Belki, które wbrew ustawowej zasadzie neutralności technologicznej wprowadza mechanizm swobody wyboru przez urzędników formatu dokumentów. Kiedy więc urzędnik wybiera do publikacji zamknięty format dokumentu, działa z jednej strony w zgodzie z rozporządzeniem rządu Marka Belki, a z drugiej strony narusza ustawową zasadę neutralności technologicznej państwa.

Sytuacja ta jest nie do przyjęcia, szczególnie biorąc pod uwagę słowa jakie padły z ust, wówczas przewodniczącego KP PiS Ludwika Dorna, podczas odbywającej się w 2004 roku w Sejmie konferencji dotyczącej informatyki, który w swoich wypowiedziach podkreślał zagrożenia płynące z dominacji jednego produktu.

Państwo nie może stosować praktyk prowadzących do narzucania konieczności stosowania określonych rozwiązań technologicznych w sytuacji gdy istnieją konkurencyjne rozwiązania tego samego problemu technicznego.


Otwarty standard dokumentów  — OpenDocument [3]

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 11 października 2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych (Dz.U. Nr 212, poz. 1766), formaty plików DOC oraz PDF zawierające dane tekstowe lub tekstowo-graficzne określono jako formaty "tylko do odczytu".

Tym samym zakup pakietu biurowego MS Office jawi się jako nieuzasadniony koszt, ponieważ do odczytu ww. formatów jak również ich edycji, dostępne jest bezpłatne oprogramowanie - pakiet biurowy OpenOffice.org. Co więcej pakiet ten, jako domyślny format zapisu dokumentów wykorzystuje OpenDocument Format, który Unia Europejska rekomenduje jako bazę dla standardowych formatów plików i wymiany dokumentów. Oczekuje się również, że w związku z zatwierdzeniem ODF jako standardu ISO Unia Europejska wprowadzi wymóg zgodności oprogramowania biurowego z tym standardem - tak więc w niedługim czasie może być konieczna aktualizacja lub rezygnacja z oprogramowania firmy Microsoft, które nie będzie w stanie spełnić tych wymogów.

Jak to robią w innych krajach?

Czy przy zauważalnej tendencji rosnącej migracji na rozwiązania bazujące na otwartych standardach oraz na otwartym kodzie źródłowym (Open Source), również w krajach wyraźnie bogatszych od Polski (jak na przykład Francja, Wielka Brytania czy USA), my musimy udowadniać, że stać nas na tak kolosalne i w dodatku niepotrzebne wydatki? Wiele krajów bardzo poważnie podchodzi do tematu otwartości oprogramowania i standardów:

  • Rząd francuski zlecił przeprowadzenie badań nad zastosowaniem oprogramowania Open Source w administracji tego kraju. Z badania wynika, że nawet biorąc pod uwagę koszty migracji i szkoleń, wykorzystanie Wolnego Oprogramowania przyniesie znaczące oszczędności. Co więcej, oprogramowanie Open Source oferuje wszystkie funkcjonalności wymagane do pracy urzędników.

  • Dwa lata temu amerykański stan Massachussetts podjął decyzję o całkowitym przejściu na pakiet biurowy OpenOffice.org i otwarty standard wymiany danych OpenDocument. Podobne kroki podjęły w tym roku kolejne stany: Texas, Minnesota i Kalifornia. USA jest krajem o wiele bogatszym od Polski, a mimo tego o wiele ostrożniej wydaje swoje pieniądze.

  • W opublikowanym niedawno dokumencie pod tytułem "Zalecenia dotyczące tworzenia i używania oprogramowania Open Source w instytucjach i administracji", rząd Chorwacji zwraca uwagę na konieczność wdrażania takich rozwiązań ze względu na niezależność od komercyjnych firm tworzących oprogramowanie, większą przezroczystość działań rządowych oraz wolny dostęp do informacji. Nie bez znaczenia jest fakt, że Open Source przyczyni się do wzmocnienia lokalnego rynku IT, pozwalając dodatkowo zaoszczędzić sporo pieniędzy podatników.

Rządy innych krajów i instytucje publiczne również rozważają, lub rozpoczęły już proces migracji na Wolne Oprogramowanie z powodu wymiernych korzyści jakie ono przynosi. Wymienić należy m.in. Rząd Republiki Południowej Afryki, prowincje indyjskie: Kerala i Tamil Nadu, państwa Ameryki Łacińskiej: Peru, Kuba, Wenezuela, czy wielkie miasta europejskie: Monachium, Paryż i Wiedeń. Jak widać otwarte rozwiązania wybierane są bez względu na opcję polityczną czy pozycję ekonomiczną - robi się to, ponieważ się to zwyczajnie opłaca. Co więcej, podobna tendencja jest również obecnie obserwowana wśród światowych gigantów finansowych, jak na przykład Google. Co ważne, w żadnym z wymienionych przypadków administracja publiczna nie żałowała przejścia na Open Source i nie zamierza się z tego ruchu wycofać.


Warunki przetargów

Najbardziej martwią nas warunki większości przetargów dotyczących oprogramowania komputerowego, które są formułowane w sposób jednoznacznie wskazujący zwycięzcę jeszcze przed jego zakończeniem.

W naszej opinii takie podejście nie stwarza możliwości do równorzędnej konkurencji pomiędzy rozwiązaniami proponowanymi przez Microsoft a ofertą alternatywną, przez co stoi w sprzeczności z zasadą neutralności technologicznej państwa.

Na rynku istnieje wiele systemów operacyjnych, jak Microsoft Windows, GNU/Linux, Solaris, systemy z rodziny *BSD czy MacOS X. Uważamy, że przed podjęciem decyzji o modernizacji oprogramowania należy je wszystkie wziąć pod uwagę i przeanalizować wady i zalety wdrożenia danej platformy. Warto zauważyć, że alternatywne systemy operacyjne oferują często taką samą lub nawet lepszą funkcjonalność za nieporównywalnie niższą cenę. Migracja na otwarte oprogramowanie zwykle nie wiąże się z zakupem nowego sprzętu komputerowego, co znacznie obniża koszty aktualizacji. Wymagania tych systemów są mniejsze niż w przypadku najnowszych produktów firmy Microsoft, w przypadku których każda aktualizacja pociąga za sobą konieczność zakupu nowego sprzętu, z powodu rosnących wymagań systemu operacyjnego.

Podobnie sprawa ma się w przypadku oprogramowania biurowego. Otwarty pakiet biurowy OpenOffice.org w większości zastosowań nie ustępuje Microsoft Office, dlatego też uważamy, że nie ma uzasadnienia dla inwestycji bardzo dużych sum pieniędzy w rozwiązania zamknięte, gdy istnieje darmowa alternatywa, możliwa do wdrożenia w aktualnej infrastrukturze informatycznej (OpenOffice.org dostępny jest zarówno dla platformy Microsoft Windows jak i GNU/Linux i innych systemów).

Podsumowanie

W przypadku Wolnego Oprogramowania całościowe koszty wdrożenia są nieporównywalnie mniejsze niż przy rozwiązaniach zamkniętych - uwzględniając również wydatki związane z migracją. Konieczność przeszkolenia personelu nie może być usprawiedliwieniem dla tak kolosalnych wydatków. Zwracamy w tym miejscu uwagę na fakt, że nie tylko koszty są tutaj ważne, lecz korzyści jakie możemy odnieść - uwolnienie się od monopolu dużych firm spowoduje zwiększenie konkurencji wolnorynkowej, co z kolei pociągnie za sobą rozwój lokalnego rynku IT.

Należy również wziąć pod uwagę, że liczba użytkowników otwartych systemów w Polsce stale rośnie, a w związku ze stosowaniem w całej polskiej administracji zamkniętych standardów wymusza się korzystanie z platformy Windows. Jak już wspominaliśmy wcześniej, alternatywne platformy oferują często większą wydajność i bezpieczeństwo, dlaczego zatem wybór pada zwykle na rozwiązania nie tylko gorsze, ale i dużo droższe?


Niniejszy list jest wspólnym dziełem ochotników popierających ideę wdrażania Wolnego Oprogramowania. Zostanie on opublikowany w internecie, rozesłany do mediów o zasięgu lokalnym i ogólnopolskim. Jednocześnie będziemy zbierać głosy poparcia dla naszej inicjatywy poprzez sieć Internet na stronie http://akcja.jakilinux.org/, będziemy organizować różnego typu akcje mające na celu propagowanie otwartych standardów oraz wskazujące korzyści płynące z wdrażania oprogramowania Open Source. Nie zgadzamy się na marnotrawienie publicznych pieniędzy i będziemy z tym walczyć.

Oczekujemy odpowiedzi na nasz list w możliwie krótkim czasie oraz prosimy o zlecenie przeprowadzenia odpowiednich ekspertyz mających na celu dogłębną analizę wszystkich dostępnych na rynku systemów operacyjnych i pakietów biurowych pod kątem kosztów wdrożenia i korzyści jakie można osiągnąć. Dodatkowo prosimy o opublikowanie tego raportu w sieci internet.

Z poważaniem,

Społeczność Open Source

ZAŁĄCZNIKI

Sprawa Płatnika

Wielu polityków zdaje sobie sprawę z zagrożenia jakim jest obecne uzależnienie naszego państwa od dostaw nośników energii i konieczność dywersyfikacji. Natomiast niewielu zdaje sobie sprawę, że równie niebezpieczne i niekorzystne jest uzależnienie "technologiczno-informatyczne państwa". W dobie globalizacji, gdy nowoczesne i konkurencyjne gospodarki oparte są na wiedzy, sprawa bezpieczeństwa i niezależności "technologiczno-informatycznej" powinna być równie ważna jak bezpieczeństwo energetyczne kraju. Niewiele się o tym mówi, tymczasem polska administracja jest całkowicie uzależniona od rozwiązań jednej zagranicznej firmy.

Ponadto poprzez stosowanie zamkniętych standardów wymusza się na przedsiębiorcach i zwykłych obywatelach stosowanie oprogramowania tejże firmy. Doskonałym przykładem takiego działania jest sprawa programu "Płatnik". Przy pomocy ustawy firmy zostały zobowiązane do wysyłania do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych części dokumentów drogą elektroniczną. Niestety program "Płatnik" stworzony do tego celu, pracuje wyłącznie pod kontrolą systemu operacyjnego Windows. Zmusza to każdego przedsiębiorcę do zakupu drogich rozwiązań firmy Microsoft, które w wielu przypadkach mogłyby być zastąpione tańszymi odpowiednikami lub nawet całkowicie darmowym oprogramowaniem Open Source, co szczególnie obciąża finansowo małe, często jednoosobowe, rodzinne firmy. Doprowadziło to do powstania monopolu jednej firmy i braku możliwości wyboru rozwiązań konkurencyjnych. Co więcej, państwo polskie, reprezentowane w tym przypadku przez ZUS, robi wszystko, aby uniemożliwić powstanie analogicznego programu dla innych platform systemowych. Odbywa się to poprzez utajnienie specyfikacji protokołu przesyłu danych, przez co niezależne firmy nie mogą stworzyć własnego programu prawidłowo współpracującego z systemem ZUS. Ponoszenie niepotrzebnych kosztów związanych z zakupem i użytkowaniem produktów monopolisty z pewnością nie poprawia konkurencyjności polskich firm na globalnym rynku.

[1] Czym jest Wolne Oprogramowanie

Definicja Wolnego Oprogramowania (free software) sięga roku 1980, kiedy to Richard M. Stallman przeciwstawił się komercjalizacji systemu UNIX przez AT&T i zapoczątkował ruch na rzecz tworzenia oprogramowania wolnego od bariery w postaci braku możliwości nieograniczonego rozwoju. Kluczowymi cechami takiego oprogramowania stały się możliwości dalszego rozpowszechniania i modyfikacji oraz pełna dostępność kodu źródłowego bez zbędnych ograniczeń.

Pojęciem, które nierozerwalnie łączy się z wolnym oprogramowaniem jest Open Source (oprogramowanie o otwartym kodzie źródłowym) - bez otwartości kodu nie ma wolności oprogramowania.

Pomimo tego, że często używa się tych terminów zamiennie, to istnieje wyraźna rozbieżność pomiędzy tymi dwiema filozofiami.

Wolne Oprogramowanie kładzie główny nacisk na strony moralne i etyczne dostępności oprogramowania, natomiast Open Source podkreśla znaczenie technicznej doskonałości kodu.

[2] Dane dotyczące bezpieczeństwa systemów

Windows Vista (http://secunia.com/product/13223/) - 67% niezałatanych dziur
Windows 2003 (http://secunia.com/product/1174/) - 9% niezałatanych dziur
Windows XP (http://secunia.com/product/22/) - 18% niezałatanych dziur
Windows 2000 (http://secunia.com/product/1/) - 16% niezałatanych dziur
Windows Millenium (http://secunia.com/product/14/) - 9% niezałatanych dziur
Windows NT 4 (http://secunia.com/product/15/) - 15% niezałatanych dziur
Windows 98 (http://secunia.com/product/12/) - 10% niezałatanych dziur
Windows 95 (http://secunia.com/product/393/) - 43% niezałatanych dziur

Ubuntu 6.10 (http://secunia.com/product/12470/) - 0% niezałatanych dziur
Ubuntu 6.06 (http://secunia.com/product/10611/) - 0% niezałatanych dziur
Ubuntu 5.10 (http://secunia.com/product/6606/) - 0% niezałatanych dziur
Ubuntu 5.04 (http://secunia.com/product/5036/) - 0% niezałatanych dziur
Ubuntu 4.10 (http://secunia.com/product/4491/) - 0% niezałatanych dziur
Debian GNU/Linux 3.1 http://secunia.com/product/5307/ -1% niezałatanych dziur
Debian GNU/Linux 3.0 http://secunia.com/product/143/ 0% niezałatanych dziur
Gentoo Linux 1.x http://secunia.com/product/339/ 1% niezałatanych dziur
Slackware Linux 11.0 http://secunia.com/product/13491/ 0%
Slackware Linux 10.0 http://secunia.com/product/4368/ 0%
Slackware Linux 9.1 http://secunia.com/product/2265/ 0%
Slackware Linux 8.x http://secunia.com/product/146/ 1%
SUSE Linux 10.1 http://secunia.com/product/10796/ 1%
SUSE Linux 10 http://secunia.com/product/6221/ 0%
SUSE Linux Enterprise Server 10 http://secunia.com/product/12192/ 0%
openSUSE 10.2 http://secunia.com/product/13375/ 0%

Sun Solaris 2.6 http://secunia.com/product/406/ 8%
Sun Solaris 2.5.1 http://secunia.com/product/1355/ 0%

[3] Informacje o OpenDocument

OpenDocument (OASIS Open Document Format for Office Applications) to nowy otwarty standard ISO formatu plików pakietów biurowych. Obejmuje dokumenty tekstowe, arkusze kalkulacyjne i prezentacje. Rozwijany przez niezależną organizację OASIS (Organization for the Advancement of Structured Information Standards), oparty na XML-owym formacie pakietu OpenOffice.org

OpenDocument jest alternatywą dla zamkniętych formatów dokumentów kontrolowanych najczęściej przez firmy które je opracowały, przede wszystkim dla formatów DOC, XLS i PPT używanych w pakiecie biurowym Microsoft Office. Użytkownicy dokumentów zgodnych ze standardem OpenDocument będą mieli do nich dostęp z programów różnych producentów, co złamie monopol dotychczasowych producentów oprogramowania i dysponentów formatów dokumentów. Możliwy stanie się wybór bądź zmiana oprogramowania biurowego bez konieczności zmiany formatu używanych dokumentów, a przede wszystkim zabezpieczenie się przed wycofaniem z rynku określonego produktu lub producenta, zmianą warunków licencyjnych itp.

W maju 2005 r. specyfikacja OpenDocument została formalnie zatwierdzona jako standard OASIS. 3 maja 2006r. OpenDocument stał się standardem ISO (ISO/IEC 26300).

Unia Europejska rekomenduje OpenDocument jako bazę dla standardowych formatów plików i wymiany dokumentów. Oczekuje się, że po zatwierdzeniu OpenDocument jako standardu ISO Unia Europejska wprowadzi wymóg zgodności oprogramowania biurowego z tym standardem.

W rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 11 października 2005 r. w sprawie minimalnych wymagań dla systemów teleinformatycznych znalazło się unormowanie uwzględniające format OpenDocument 1.0 jako jeden z podstawowych formatów dla administracji publicznej.

Źródło: Wikipedia

List Otwarty Społeczności Open Source
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
'Gość'  - Gość   |83.12.3.xxx |2007-04-03 08:53:56
To propaganda SLD.
'Gość'   |192.168.0.xxx |2007-04-03 15:47:14
W tym rzecz, że nie SLD. To przecież Premier Miller podpisał kiepską umowę z Microsoft, a Prezydent Kwaśniewski grywał w tenis z p. Krauze, prezesem Prokom S.A. która to poczyniła nieudany program Płatnik za grubą kasę. Towarzysze skompromitowali się wtedy brakiem wiedzy na temat oprogramowania i narazili tym skarb państwa i podatników na ogromne straty.
'Gość'  - Zwołać komisję   |192.168.0.xxx |2007-04-03 17:07:22
No to trzeba zwołać kolejną komisję śledczą
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
Copyright © 2005 - 2010 by GAZETA Świebodzińska - Wydawnictwo Multimedialne AUREA DICTA
statystyka