|
czwartek, 08 lutego 2007, godz. 19:48 |
|
Wśród wielu barier prawno-organizacyjnych, brak jest w Polsce dostatecznej liczby formalnych międzygminnych struktur organizacyjnych (komunalnych związków gmin, międzygminnych spółek itp.), co w zasadzie jest podstawą logistyczną gospodarki odpadami komunalnymi w krajach UE (art. 5 Dyrektywy Ramowej o odpadach).
Przyjmuje się w Europie, że system, który obsługuje minimum populację 100-150 mieszkańców - może gwarantować racjonalne podstawy swojego funkcjonowania. Przeciętnie polska gmina liczy około piętnaście tysięcy mieszkańców. Kilkunastoletni okres istnienia samorządów gminnych udowodnił, że dobrowolność w zakresie tworzenia takich międzygminnych struktur dla gospodarki odpadami, powoduje anarchię groźną dla interesów Państwa jako całości - rządy RP podpisywały zobowiązania przedakcesyjne, których wykonywanie należy do samorządów - rząd zaś nie posiada żadnych instrumentów dyscyplinujących samorządy do racjonalnego postępowania organizacyjnego w tym zakresie.
W Krajowym Planie Gospodarki Odpadami z 2002 r. jest zapis: „w ustawie o odpadach zawarto wymaganie, aby stworzyć i utrzymać w kraju zintegrowaną i wystarczającą sieć instalacji i urządzeń do odzysku i unieszkodliwiania odpadów, spełniających wymagania określone w przepisach o ochronie środowiska”. Niestety, ani w ustawie, ani w KPGO nie sprecyzowano, jaki organ administracji publicznej jest odpowiedzialny za utworzenie i utrzymanie w kraju tej sieci.
Skutkiem jest między innymi brak właściwych wniosków o dotacje unijne na przedsięwzięcia infrastrukturalne w gospodarce odpadami i w rezultacie zagrożenie w postaci sankcji finansowych za niewypełnianie zobowiązań przedakcesyjnych.
Już szesnaście lat temu ustawodawcy dostrzegli potrzebę istnienia ponadgminnych struktur administracyjnych w gospodarce komunalnej. Dla tej potrzeby ustanowiono w ustawie o samorządzie gminnym przepis mówiący o możliwości ustanawiania związków obligatoryjnych (art. 64 ust. 4). Z punktu widzenia interesu państwa jako całości - pozostawienie konieczności utworzenia odpowiednich struktur administracyjnych tylko naturalnym i dobrowolnym procesom integracyjnym - jest zaniechaniem władz centralnych w działaniach na rzecz uporządkowania dla dobra obywateli systemu organizacyjnego gospodarki odpadami komunalnymi.
Albo więc przeprowadzi administracja „siłą” odpowiednią terapię albo odczeka na bolesne finansowo sankcje unijne, które wymuszą uporządkowanie tej dziedziny na zasadzie „mądrości po szkodzie”.
Zdzisław Smolak – Eko-Obywatel z Dolnego Śląska
|