|
O ile gminy nieźle radzą sobie z informatyzacją ewidencji ludności, o tyle wprowadzenie elektronicznych aktów stanu cywilnego jest już dla nich wyraźnym problemem. Na pocieszenie zwolennikom unowocześniania urzędów można jedynie powiedzieć, że nie mamy w Polsce gminy bez dostępu do Internetu.
Jeszcze w październiku ubiegłego roku Wojewódzkie Ośrodki Informatyki na zlecenie MSWiA wystąpiły do wszystkich gmin w Polsce z prośbą o wypełnienie ankiet dotyczących dostępu do Internetu, prowadzenia ewidencji ludności a także aktów stanu cywilnego. Samorządy nie zawiodły i wkrótce do resortu trafiły dane z wszystkich 2478 jednostek. Wyniki ankiety miały dać pogląd, co do realnych możliwości wprowadzenia PESEL 2.
Projekt, który w praktyce ma być realizowany od połowy przyszłego roku, ma w założeniu ułatwić życie zwykłemu obywatelowi poprzez stworzenie systemu opartego na współpracy dotychczasowych rejestrów i ewidencji, takich jak ewidencja ludności, ewidencji wydanych i utraconych dowodów osobistych oraz gminnych aktów stanu cywilnego. W praktyce na przykład zameldowanie w jednym urzędzie nie będzie wymagało, tak jak obecnie, wcześniejszego wymeldowania w innym, a odpowiednia informacja trafi jednocześnie do właściwego Urzędu Skarbowego.
Jak pokazały informacje płynące z gmin w budowie takiego systemu na pewno nie przeszkodzi problem transmisji danych. Z opracowań MSWiA wynika, że wszystkie gminy mają dostęp do Internetu, z czego znakomita większość (2250) ma podłączenie szerokopasmowe. Jedynie w 28 przypadkach urząd ma jedynie podłączenie wydzwaniane (dial-up). Głównym dostawcą Internetu dla polskich gmin pozostaje TP SA (2031 przypadków).
Cieszy fakt, że jedynie 15 gmin nie ma elektronicznego systemu ewidencji ludności. W pozostałych przypadkach mamy już do czynienia z większym lub mniejszym stopniem zinformatyzowania. W 314 gminach odbywa się właśnie proces przechodzenia na wersję elektroniczną KOM-u (Karta Osobowa Mieszkańca) i zaprzestano prowadzenia ewidencji papierowej. W 983 jednostkach cała kartoteka utrzymywana jest jeszcze zarówno w formie tradycyjnej, jak i elektronicznej.
Zdecydowanie gorzej sytuacja wygląda w przypadku aktów stanu cywilnego. Ponad połowa (1410) gmin nie prowadzi rejestru w formie elektronicznej. Jak podkreślają przedstawiciele MSWiA – z różnych powodów. Bywa tak, że gminie nie opłaca się kupować komputera tylko do tego celu i zleca prowadzenie takiej bazy danych sąsiedniej jednostce. Z takiej możliwości korzystało ostatnio 220 urzędów.
Jak się jednak okazuje elektroniczny rejestr aktów stanu cywilnego będzie miał duże znaczenie dla powodzenia realizacji projektu PESEL 2. Według założeń MSWiA to do USC będzie przeniesiony środek ciężkości nowego systemu. Gminy czekają więc wydatki sięgające, w zależności od stopnia obecnego zinformatyzowania, od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
|