|
Kolejne podejrzenie utonięcia |
|
|
|
czwartek, 13 sierpnia 2009, godz. 23:30 |
 Jeszcze nie ucichły echa tragedii na jeziorze Niedźwiedno, a już mamy kolejne podejrzenie utonięcia. Tym razem na jeziorze Trześniowskim w Łagowie. Poszukiwaną jest 55. letnia kobieta, która wczoraj przyjechała do rodziny. Wyszła nad jezioro i nie powróciła do domu. Nad wodą odnaleziono jej odzież. Podejrzewa się utonięcie.
- Po skompletowaniu ekipy strażaków płetwonurków ze Świebodzina, Międzyrzecza i Nowej Soli następnego dnia podjęliśmy działania poszukiwawcze. W okolicy, gdzie znaleziono rzeczy zaginionej, spenetrowaliśmy dno jeziora do głębokości 12 metrów. Do takiej bowiem głębokości, zgodnie z posiadanymi uprawnieniami, mogli zejść nurkowie, którzy prowadzili działania. Po kilkugodzinnych poszukiwaniach kobiety nie odnaleziono - informuje mł. bryg. Dariusz Paczesny - Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Świebodzinie. Jak podają źródła Jezioro Trześniowskie jest pod wieloma względami wyjątkowe. Przede wszystkim to najgłębszy akwen na Środkowym Nadodrzu (58,8 m), a w skali kraju pod tym względem zajmuje 10 miejsce. W dodatku zbiornik leży na dnie bardzo głębokiej i wąskiej rynny polodowcowej. - Przypomnę, że na tym jeziorze działaliśmy już wielokrotnie, w tym dwa razy przy wsparciu nurków marynarki wojennej, ofiary podejmowaliśmy z głębokości ponad 40 metrów. W piątek działania będą kontynuowane przy użyciu kamery podwodnej będącej na wyposażeniu świebodzińskiej Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej. Jeżeli akcja nie przyniesie skutków będziemy musieli sprowadzić z kraju płetwonurków z uprawnieniami do nurkowania na głębokości poniżej 12 metrów - dodaje Dariusz Paczesny. -- Czytaj również: Pomoc dla tonącego.
|