|
środa, 10 czerwca 2009, godz. 20:46 |
 Zalane piwnice, podtopione instytucje użyteczności publicznej i nieprzejezdne ulice - tak po wczorajszym ulewnym deszczu wyglądał Świebodzin. Winę za taki stan ponosi nie tylko ulewa, ale niesprawna miejska kanalizacja burzowa, która w wielu miejscach zamiast odbierać - wyrzucała wodę. Najbardziej podtopione zostały ulice położone w najniższej części miasta - ul. Piłsudskiego, Łużycka i Plac Wolności. W mieście, do późnych godzin wieczornych trwała akcja usuwania skutków ulewy.
W akcji brały udział jednostki zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Na terenie miasta doszło do licznych podtopień w budynkach użyteczności publicznej i na posesjach prywatnych. Druhowie za pomocą pomp usuwali wodę z zalanych piwnic. Na ulicy Łużyckiej, policjanci ograniczyli ruch drogowy z powodu zalanego przejazdu pod wiaduktem.
Ochotnicza jednostka z Niekarzyna przed zakończeniem akcjiZ okolicznych pól, poprzez ulicę Podgórną i plac budowy na ulicy Bocznej spływały rwące błotniste potoki zanieczyszczające i ograniczające sprawność kolektora burzowego. Na taki stan, od lat narażona jest burzówka na ulicy Świerczewskiego. Mieszkańcy mają jednak nadzieję na rozwiązanie tego błotnistego problemu. Ukazało się bowiem obwieszczenie Burmistrza Świebodzina o wydaniu decyzji o ustaleniu warunków lokalizacji inwestycji celu publicznego budowy kanalizacji burzowo - deszczowej od ulicy Świerczewskiego do Strugi Świebodzińskiej z ewentualnym zbiornikiem retencyjnym. Magistrat w planach budżetowych powinien takie i tym podobne inwestycje brać pod uwagę co roku i skutecznie je realizować - uważa p. Krzysztof ze Świerczewskiego. - Tym bardziej, że klimatolodzy ostrzegają o coraz gwałtowniejszych zjawiskach pogodowych - dodaje. -- Czytaj także:
|