Kościół

  • Chrzest wiary - fot. W. RoszczukW ubiegłą niedzielę w Kościele Zielonoświątkowym w Świebodzinie odbyła się uroczystość chrztu wodnego. Chrzest przyjęło ośmiu katechumenów.

  • Trzeciego czerwca o godzinie 14.00 na terenie dawnej gazowni w Świebodzinie odbędzie się festyn z okazji Dnia Dziecka.
  • Gmina Świebodzin. Klasztor Gościkowo - ParadyżW Pałacu prezydenckim w Warszawie odbyła się uroczystość, podczas której Prezydent RP Andrzej Duda wpisał na listę Pomników Historii jeden z najcenniejszych zabytków sztuki sakralnej na terenie województwa lubuskiego - pocysterski kościół pw. św. Marcina z Tours i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gościkowie-Paradyżu.
  • Szanowny Księże Biskupie, z przykrością zawiadamiam, że ks. Stanisław, zwabił mnie do siebie [...] poczęstował napojem, po wypiciu którego poczułem się bezwładny. Zaprowadził do łazienki, rozebrał do naga i wykąpał. Następnie na mojej osobie dopuścił się gwałtu - wyznał w liście do biskupa Regmunta, pokrzywdzony Dariusz Badowski.
     
    W liście poprosił ks. biskupa o oficjalne zajęcie stanowiska oraz zgłoszenie gwałtu do władz kościelnych w Rzymie. Poniżej publikujemy list, który wpłynął na skrzynkę pocztową kurii zielonogórsko-gorzowskiej i ks. biskupa - Stefana Regmunta.

    Szanowny Księże Biskupie,
     
    z przykrością muszę zawiadomić, że na przełomie roku 1980-1981, ks. Stanisław pod pretekstem jasełek zwabił mnie do siebie (do Wyższego Seminarium Duchownego), gdzie wówczas pełnił funkcję dyrektora administracyjnego. Wtenczas przyjechałem ze Świebodzina do Gościkowa autobusem na zaproszenie ks. Stanisława, by obejrzeć jasełka w wykonaniu kleryków.
     
    Ze względu na późna porę, nie miałem już autobusu powrotnego do domu i byłem zmuszony przenocować na terenie Seminarium Duchownego, co przedtem było miedzy księdzem, a moimi rodzicami uzgodnione. Po przedstawieniu, ksiądz zaprowadził mnie do swojego mieszkania, które znajdowało się wówczas nad furta wejściową do Seminarium.  
     
    Pierwsze chwile pobytu spędziliśmy przed telewizorem. Następnie ks. Stanisław poczęstował mnie jakimś napojem, po którym poczułem się bezwładny i mocno oszołomiony. Wówczas zaprowadził mnie do łazienki, rozebrał do naga i wykąpał w wannie. Po kąpieli ułożył mnie w przygotowanym łóżku, po czym sam gdzieś poszedł. Gdy wrócił, był już rozebrany do naga i położył się obok mnie. Następnie dotykał i całował mnie w miejsca intymne po czym masturbował mnie, a potem siebie.
     
    Po tym wszystkim miałem nadzieję, że zostawi mnie w spokoju i sobie pójdzie, ale się myliłem. Po krótkiej przerwie znów zaczął mnie masturbować, a potem jeszcze raz. Gdy zaspokoił swoje potrzeby, wyszedł z łóżka, obtarł się ręcznikiem i wyszedł do drugiego pokoju. Tej nocy nie mogłem zmrużyć oka. Czułem się zeszmacony, sponiewierany, splugawiony, poniżony. Modliłem się cały czas, a właściwie to był krzyk do Boga z prośbą, żeby ta noc wreszcie się skończyła.
     
    Nad ranem, gdy zrobiło się jasno, ubrałem się i chciałem wyjść, ale wtedy przyszedł ks. Stanisław i wręczył mi prezent (szalik). Po tym wyszedłem i skierowałem się w kierunku przystanku autobusowego. Ks. Stanisław nawet nie próbował mnie zatrzymać. Tam jeszcze długo czekałem na mrozie na autobus, ale wtenczas było mi to obojętne. Wolałem stać na mrozie i marznąc niż choćby minutę dłużej zostać z księdzem w jego mieszkaniu.
     
    Wstydziłem się przed samym sobą, tego co się stało, nie mogłem nikomu spojrzeć w oczy, bo wydawało mi się, że wszyscy o tym wiedza. Tego uczucia zhańbienia nie da się wyrazić ludzkimi słowami, i nikt oprócz osób, które to samo przeżyły, nie jest w stanie zrozumieć, co to za uczucie.
     
    Jakiś czas później, ks. Stanisław przyjechał dwukrotnie do mnie do domu i próbował mnie namówić, bym pojechał z nim na wakacje w jego rodzinne strony. Po tym jak mu odmówiłem, już nie próbował się więcej ze mną kontaktować.
     
    Miałem wtedy 13 lat, uczęszczałem do siódmej klasy szkoły podstawowej nr 3 w Świebodzinie. W nauce pogorszyłem się, nie umiałem się nad niczym skoncentrować. Nieustannie miałem przed oczami te straszne sceny z tej nocy. Nawet moja nauczycielka zauważyła, że coś jest nie tak i wezwała moich rodziców do szkoły.
     
    Moim rodzicom powiedziała, że chodzę ciągle zamyślony i skryty w sobie (jakby nieobecny na zajęciach). Zapytała się moich rodziców, czy nie mam problemu z narkotykami - kiedy to usłyszałem bardzo mnie to zabolało, bo za tym stała całkiem inna prawda, której tak bardzo się wstydziłem.
     
    Drogi księże Biskupie, z pełnym szacunkiem zwracam się z prośbą o przykładne dla wszystkich diecezji w Polsce jak i na świecie, zweryfikowanie i jednoznaczne ustosunkowanie się do mojej sprawy i do wszelkich przestępstw seksualnych popełnionych na nieletnich przez duchownych.
     
    Aby to, czego nas naucza Jezus Chrystus było uszanowane, a nie podeptane. Cytat: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili“, „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczna, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego“ (Ewangelia św. Marka).
     
    Pochodzę z dobrej pobożnej rodziny, byłem wychowywany w duchu wiary. Po pierwszej Komunii św. zostałem ministrantem i służyłem do mszy przez wiele lat w parafii św. Michała Archanioła w Świebodzinie. Po tym tragicznym wydarzeniu nie straciłem jednak wiary, wręcz przeciwnie, wiara dawała mi siłę i nadzieję.
     
    Udzielałem się w "Oazie" i chodziłem na pielgrzymki do Rokitna i Częstochowy. Po maturze zacząłem studiować na Papieskim Wydziale Teologicznym w Gorzowie Wlkp. Co z pewnością potwierdzi to ks. Roman Harmaciński - wówczas Rektor Gorzowskiej Sekcji Papieskiego Wydziału Teologicznego.
     
    Po wyjeździe z Polski angażowałem się w organizowaniu punktu Misji Katolickiej w Daun u boku św. p. ks. Bielaszewskiego (diecezja Trier) i do tej pory (już 23 lata) odbywają się tu, raz w miesiącu msze św. w języku polskim.
     
    Od 21 lat żyję w związku małżeńskim, mamy dwoje dzieci. Syn 11 lat i córeczka 14 miesięcy. Oboje ochrzczeni, a syn po pierwszej Komunii św. został ministrantem, z czego jestem dumny.
     
    Od tego wydarzenia minęły już 33 lata, tyle samo co nasz Pan kiedy umarł za nasze grzechy na krzyżu, umarł za prawdę, którą głosił. Mam nadzieje, że za moja prawdę nie przyjdzie mi zapłacić życiem, bo mam dla kogo żyć.
     
    Kiedy tak patrze na moje dzieci, pełne radości i zaufania, wyciągające rączki do mamy lub taty, to modlę się w głębi serca, by nie spotkał ich tak tragiczny wstrząs jak ich ojca, przed wielu laty. To, co mi się przytrafiło, przytrafiło się także wielu innym i dalej się dzieje, bo księża pedofile nadal są na parafiach i mają kontakt z dziećmi.
     
    Na Miłość Boską - niech Wasza Ekscelencja coś z tym zrobi, żeby nigdy więcej nie przytrafiało się to naszym bezbronnym dzieciom, pełnych radości, ufności i wiary. Nie ma nic cenniejszego w życiu człowieka od Dziecka. Cytat: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy Królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie Królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je". (Mk. 10, 13-16).
     
    Nadszedł czas rachunku sumienia Kościoła katolickiego, by mógł się oczyścić i głosić Prawdę, żyć i rozwijać się w prawdzie. Cytat: „Ja jestem drogą i prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie“. (J 14,1-12)  
     
    Czcigodny księże Biskupie, to nie walka z Kościołem, to nie chęć zszargania imienia księdza, to nie chęć zysku materialnego, bo w świetle prawa jest to w moim przypadku dawno przedawnione. Ten list i to co teraz robię, jest po prostu świadectwem gorzkiej prawdy i ma na celu wymazanie lub zminimalizowanie tego rodzaju przestępstw w szeregach Kościoła katolickiego i nie tylko. Dopóki sprawcom będzie uchodzić to bezkarnie, będą dalej działać i niszczyć w dziecku to, co najcenniejsze - Miłość, Wiarę i Cnotę.
     
    Nie ofiary tych przestępstw mają się bać o tym mówić, maja się bać ci, którzy czynią gwałt na nich. Bo to ofiary są napiętnowane i zranione głęboko. Ta rana nie goi się nigdy, z tą raną trzeba nauczyć się żyć - dzięki Bogu mi się to udało. Nie każdy jednak tak potrafi. To często kończy się tragicznie, kiedy ten ból staje się nie do zniesienia i taki człowiek targnie na swoje życie lub kończy się to straszną chorobą duchową tzw. depresją.
     
    Proszę mnie zrozumieć, moim celem jest na pierwszym miejscu ochrona niewinnych dzieci, nadal narażonych na molestowanie seksualne, żeby nie musiały przejść przez takie same piekło co ja. Oraz niesienie pomocy ofiarom, które zostały z tym same i nie maja odwagi, ani siły o tym mówić i się z tym pogodzić.
     
    Właśnie wróciłem z kościoła, byłem tam z moimi dziećmi na mszy św. i usłyszałem takie słowa: "Urodziliśmy się, by dać świadectwo Prawdzie". To było tak, jakby ktoś odpowiedział mi na moje, od 33. lat zadawane pytanie „dlaczego ja, dlaczego?”
     
    Teraz jestem pewny i mogę księdzu odpowiedzieć dlaczego to robię. "Urodziłem się i zostałem przez księdza seksualnie molestowany, by teraz dać świadectwo prawdzie, wszystkim tym, co żyją w prawdzie...".
     
    Wszyscy ci, którzy nie żyją w prawdzie, nie uwierzą w moje świadectwo.

    Dariusz Badowski

    Czytaj także...
    - Dźwigają swój krzyż... od Annasza do Kajfasza
    - Stańcie w obronie księdza - apelują do władz Świebodzina, lokalni działacze PiS
    - Ufałem mu, był dla mnie jak ojciec...


    Dariusz Badowski wyraził zgodę na publikację wizerunku i danych osobowych.
    W liście, nazwisko księdza Stanisława zostało pominięte - pozostaje do wiadomości red. Gazety Świebodzińskiej.

    Na zdjęciu Dariusz Badowski w wieku 13. lat.

  • Prymas Polski - Wojciech PolakPrzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak wydali oświadczenie po emisji filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" w sprawie nadużyć seksualnych w Kościele.

    Ze wzruszeniem i smutkiem obejrzałem dzisiaj film pana Sekielskiego, za który pragnę podziękować reżyserowi. W przeważającej części tenor tego filmu zgadza się z moimi doświadczeniami, jakie wyniosłem z wielu rozmów przeprowadzonych z pokrzywdzonymi. Jestem przekonany, że także ten film przyczyni się do jeszcze dokładniejszego przestrzegania wytycznych dotyczących ochrony dzieci i młodzieży w Kościele, jak i do wprowadzenia w życie zasad prewencji w każdej diecezji przez wszystkich księży biskupów oraz do przestrzegania przedwczoraj ogłoszonego motu proprio papieża Franciszka.

    W imieniu całej Konferencji Episkopatu pragnę jak najmocniej przeprosić wszystkie osoby pokrzywdzone. Zdaję sobie sprawę z tego, że nic nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakich doznali.

    Z pewnością także ten film przyczyni się do jeszcze surowszego potępienia przestępstwa pedofilii, na które nie może być miejsca w Kościele. Niektóre sprawy ukazane w filmie były już znane, inne nieznane. Te znane trzeba raz jeszcze dokładnie przeanalizować, w przypadku nieznanych należy rozpocząć procesy tak, aby dobro pokrzywdzonych było chronione przede wszystkim i nade wszystko.

    Abp Stanisław Gądecki
    Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.


    Oświadczenie Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży

    Jestem głęboko poruszony tym, co zobaczyłem w filmie Pana Tomasza Sekielskiego. Ogromne cierpienie osób skrzywdzonych budzi ból i wstyd. W tym momencie przed oczami mam także dramat osób pokrzywdzonych, z którymi spotkałem się osobiście. Dziękuję wszystkim, którzy mają odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu. Przepraszam za każdą ranę zadaną przez ludzi Kościoła.

    Jako delegat Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży zrobię wszystko co w mojej mocy, aby pomóc osobom pokrzywdzonym.

    Ujawnione informacje pokazują jak bardzo potrzebne są przepisy najnowszego dokumentu papieża Franciszka („Motu Proprio” Vos estis lux mundi). Trzeba wyjaśnić wszystkie sprawy. Nikt w Kościele nie może uchylać się od odpowiedzialności. Musimy chronić dzieci i młodzież. Dla Kościoła nie ma innej drogi.

    Abp Wojciech Polak
    Prymas Polski, Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży.

  • Prymas Polski - Wojciech PolakPrzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak wydali oświadczenie po emisji filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" w sprawie nadużyć seksualnych w Kościele.

    Ze wzruszeniem i smutkiem obejrzałem dzisiaj film pana Sekielskiego, za który pragnę podziękować reżyserowi. W przeważającej części tenor tego filmu zgadza się z moimi doświadczeniami, jakie wyniosłem z wielu rozmów przeprowadzonych z pokrzywdzonymi. Jestem przekonany, że także ten film przyczyni się do jeszcze dokładniejszego przestrzegania wytycznych dotyczących ochrony dzieci i młodzieży w Kościele, jak i do wprowadzenia w życie zasad prewencji w każdej diecezji przez wszystkich księży biskupów oraz do przestrzegania przedwczoraj ogłoszonego motu proprio papieża Franciszka.

    W imieniu całej Konferencji Episkopatu pragnę jak najmocniej przeprosić wszystkie osoby pokrzywdzone. Zdaję sobie sprawę z tego, że nic nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakich doznali.

    Z pewnością także ten film przyczyni się do jeszcze surowszego potępienia przestępstwa pedofilii, na które nie może być miejsca w Kościele. Niektóre sprawy ukazane w filmie były już znane, inne nieznane. Te znane trzeba raz jeszcze dokładnie przeanalizować, w przypadku nieznanych należy rozpocząć procesy tak, aby dobro pokrzywdzonych było chronione przede wszystkim i nade wszystko.

    Abp Stanisław Gądecki
    Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.


    Oświadczenie Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży

    Jestem głęboko poruszony tym, co zobaczyłem w filmie Pana Tomasza Sekielskiego. Ogromne cierpienie osób skrzywdzonych budzi ból i wstyd. W tym momencie przed oczami mam także dramat osób pokrzywdzonych, z którymi spotkałem się osobiście. Dziękuję wszystkim, którzy mają odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu. Przepraszam za każdą ranę zadaną przez ludzi Kościoła.

    Jako delegat Episkopatu ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży zrobię wszystko co w mojej mocy, aby pomóc osobom pokrzywdzonym.

    Ujawnione informacje pokazują jak bardzo potrzebne są przepisy najnowszego dokumentu papieża Franciszka („Motu Proprio” Vos estis lux mundi). Trzeba wyjaśnić wszystkie sprawy. Nikt w Kościele nie może uchylać się od odpowiedzialności. Musimy chronić dzieci i młodzież. Dla Kościoła nie ma innej drogi.

    Abp Wojciech Polak
    Prymas Polski, Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży.

  • Sulechów - Świebodzin. Sala rozprawW Zamiejscowym Wydziale Karnym w Sulechowie Sądu Rejonowego w Świebodzinie toczy się rozprawa kapelana z sulechowskiej jednostki wojskowej. Ksiądz Piotr F. jest oskarżony o posiadanie zdjęć pornograficznych z udziałem dzieci.

  • Podczas kwietniowej sesji sejmiku WL radni zdecydowali o podziale środków na remont lubuskich zabytków. Większość przyznanych dotacji dotyczy prac konserwatorskich i remontów obiektów sakralnych. W wykazie dotacji z budżetu Województwa Lubuskiego ujęte zostały trzy zabytki zlokalizowane na terenie powiatu świebodzińskiego.
  • KsiądzW środę 14 lutego wierni Kościoła katolickiego wkroczą w okres Wielkiego Postu. Czterdziestodniowe przygotowanie do świąt wielkanocnych, stanowiących szczyt całego roku liturgicznego rozpoczyna się pokutnym obrzędem posypania głów popiołem. Sprawuje się go podczas mszy świętej lub specjalnej liturgii Słowa.
  • Niewiarygodna i zarazem wstrząsająca historia byłego mieszkańca Świebodzina. Po latach udręki odważył się o tym mówić. Uważa, że nadszedł czas, aby tę sprawę ujawnić. - Byłem molestowany przez księdza Benedykta - proboszcza parafii pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Świebodzinie.

    - Wiem, że ksiądz już nie żyje i nie ma możliwości obrony. Mnie jednak w tamtym czasie, też nikt nie dał tej szansy, nikt nie mógł mi pomóc. Nikt by mi nie uwierzył. Dziś jestem gotowy stanąć twarzą w twarz z każdym, kto zarzuci mi kłamstwo - mówi Dariusz Krokoszyński, obecnie mieszkaniec Oxfordu.

    Dariusz Krokoszyński był ministrantem w parafii "św. Michała". Jego marzeniem było zostać księdzem. Do Świebodzina przyjechał z Jasienia, gdzie wcześniej posługę kapłańską pełnił ks. Benedykt. Proboszcza znał od dziecka, był dla niego jak ojciec. Na plebani spędzał dużo czasu. Jego matka była tam gospodynią. Przebywał wśród księży, a kościół był jego drugim domem.

    Kiedy dorastał, ksiądz Benedykt zaczął się nim szczególnie interesować. Pytał o sprawy intymne, chciał wiedzieć jak najwięcej. - Ufałem mu, był dla mnie jak ojciec, więc odpowiadałem - wyjaśnia Krokoszyński. Jak się okazało, był to początek najgorszego.

    - Powiedział mi, że to nie jest grzech, że to jest taka nasza słabość. Musimy coś z naszym popędem robić. Mówił mi, że jeżeli będę miał problem ze swoim sumieniem, to mam przyjść do niego, do spowiedzi. Do nikogo innego. On mi da rozgrzeszenie i nie będzie problemu - relacjonuje Dariusz. - Zbliżał się do mnie, dotykał moich narządów płciowych oraz sam w mojej obecności masturbował się - tak w piśmie do prokuratora zeznał Dariusz Krokoszyński. Jednocześnie oskarżył ks. Benedykta o "popełnienie innych czynności seksualnych".

    Doniósł także, że ks. biskup Paweł Socha oraz ks. biskup Józef Michalik wiedzieli o skłonnościach księdza Benedykta, jednak nic nie zrobili w tej sprawie, wręcz ukrywali jego czyny. Wcześniej, korespondencję skierował do sekretarza kurii zielonogórsko-gorzowskiej, burmistrza Świebodzina i na skrzynkę pocztową Gazety Świebodzińskiej. Dla dziennikarzy, rzecznik prasowy kurii sprawę skrócił do podania informacji o zasługach księdza Benedykta i uzyskanym tytule Honorowego Obywatela Świebodzina. Burmistrz natomiast poinformował zainteresowanego, że nie jest właściwym organem do załatwiania tego typu spraw. - Nie dziwię się Burmistrzowi, że nic więcej nie napisał. On i jego rodzina od zawsze byli związani z parafią. To był okres, kiedy przyjeżdżały dary z zachodu i oni przy tym pracowali - zaznaczył Krokoszyński.

    Historia Dariusza nie miała końca. Nieświadoma matka namawiała chłopaka na wspólne wyjazdy z księdzem Benedyktem. Mówiła, że proboszcz jest obserwowany przez służbę bezpieczeństwa, a towarzystwo chłopca będzie mu pomocne. Wtedy też dochodziło do innych czynności seksualnych.

    - Kiedy poznałem dziewczynę - mówi Dariusz, obecnie moją żonę, ze strony księdza pojawiły się akty zazdrości. Wyrzucił mnie nawet z plebanii. Powiedział, że albo zerwę z nią, albo zakaże mi wstępu. - Wiem też, że nie tylko ja byłem molestowany przez księdza. Mam nadzieję, że jak inni to przeczytają, nabiorą odwagi, aby to wyznać - dodaje Krokoszyński.

    - Skontaktowałem się z Fundacją "Nie lękajcie się", której członkowie także są poszkodowanymi przez osoby duchowne. Oni również namówili mnie bym zeznawał. Czas najwyższy zapobiegać takim sytuacjom, które i mnie się przydarzyły. - Wiem, że czas goi rany, ale nie pozwoli o tym zapomnieć. Nigdy. To do końca życia pozostanie - kończy rozmowę Dariusz Krokoszyński. 

    Dariusz Krokoszyński obecnie rozważa skierowanie do sądu pozwu przeciwko kurii zielonogórsko-gorzowskiej. - Nie liczę na finansowe zadośćuczynienie. Liczę na sprawiedliwość. Żeby sprawcy za swoje czyny ponosili karę, szczególnie ci, którym ufa społeczeństwo.


    O komentarz do sprawy poprosiliśmy psychologa - Patrycję Leonciuk-Frelichowską.

    Problem molestowania seksualnego dzieci i młodzieży jest problemem bardzo aktualnym. Można zadawać sobie pytanie o to, dlaczego niektóre ofiary mówią o przeżytych doświadczeniach dopiero po latach, często wielu.

    Jest wiele czynników, które determinują taki wybór. Wpływ mają między innymi: wiek, w którym doznano takiej traumy, gotowość otoczenia do wsparcia, relacje emocjonalne ze sprawcą, rodzaj przeżytego molestowania, konkretne cechy osobowościowe i temperamentalne ofiary. Przed przyznaniem się ofiary często blokuje wstyd oraz wiara w magiczne działanie upływającego czasu. To jest myślenie na zasadzie: "Jak miną lata, to przestanie mnie to boleć, może uda mi się o wszystkim zapomnieć”.

    Tak naprawdę czas nie daj tak wiele, ponieważ te wspomnienia zostają już w człowieku i są bardzo bolesne. Często też ofiary molestowania seksualnego nie są uważnie słuchane - pokazują swoim zachowaniem, mówią o bólu - choć nie o konkretach.

    Czytaj więcej:
    - Problem molestowania seksualnego dzieci i młodzieży - Patrycja Leonciuk-Frelichowska.

    Opr. Waldemar Roszczuk, fot. archiwum domowe Dariusza Krokoszyńskiego.
    Dariusz Krokoszyński wyraził zgodę na publikację wizerunku i danych osobowych.

Wilczyca Rzepka, uwolniona na początku roku z wnyków ma już młode

Rzepka - samica wilka, którą na początku stycznia członkowie Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" (we współpracy z Nadleśnictwem Świebodzin) uwolnili z wnyków, a następnie zaopatrzyli w obrożę GPS/GSM, pod koniec kwietnia została matką szczeniąt. Jak wynika...

SECO /WARWICK Solidnym Pracodawcą Roku

SECO /WARWICK - światowy gigant technologii obróbki cieplnej metali otrzymał tytuł Solidnego Pracodawcy Roku, tym samym dołączył do grona najlepszych pracodawców w Polsce. W kategorii ogólnopolskiej, jest jedynym przedsiębiorstwem z województwa lubuskiego z tym zaszczytnym...

Awaria kanalizacji sanitarnej na ulicy Piłsudskiego w Świebodzinie. Trwają utrudnienia w ruchu drogowym

Na ulicy Piłsudskiego w Świebodzinie, z powodu awarii poniemieckiej kanalizacji sanitarnej występują utrudnienia w ruchu drogowym. Na wysokości budynku nr 8 zapadła się jezdnia. Obszar zapadliska został zabezpieczony barierkami ochronnymi, tym samym jeden pas ruchu...

Kultura i sztuka

MyFrenchFilmFestival.com. Zbliża się dziewiąta edycja francuskiego festiwalu filmowego

MyFrenchFilmFestival.com jest jedynym w swoim rodzaju wydarzeniem online, mającym na celu popularyzację twórczości francuskich reżyserów młodego pokolenia. Na przełomie stycznia i lutego, festiwal odbędzie się po raz dziewiąty. Każdego roku festiwal jest dostępny...

Biznes i finanse

ZUS udostępnił nową wersję programu Płatnik

Z najnowszej wersji programu Płatnik, użytkownicy mogą korzystać już od soboty, 26 stycznia. Program został uaktualniony w związku z projektem e-akta i małą działalnością gospodarczą. Program Płatnik w najnowszej wersji umożliwia...

Styl życia

Porozumienie w sprawie projektu ODRA VELO - ODER VELO

W Zielonej Górze podczas Forum Regionów Partnerskich "Rowerem po regionach" uroczyście podpisano porozumienie partnerskie dotyczące projektu "ODRA VELO - ODER VELO". Chodzi o stworzenie koncepcji realizacji przyszłych inwestycji w zakresie...

Kronika wypadków

Ratownicy przez wąski świetlik dotarli do desperata ratując mu życie

Policjanci ze Świebodzina przy wykorzystaniu strażackiego wysięgnika weszli do budynku przez świetlik na poddaszu, by uratować zdesperowanego mężczyznę. Mężczyzna przebywał w zastawionym, ciemnym pomieszczeniu. Był uzbrojony w nóż, którym chciał...

Z kraju i ze świata

Przypadek wścieklizny ujawniony w Poznaniu

Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania poinformowało, że na terenie parku Wilsona znaleziono martwego nietoperza, który wcześniej pokąsał przechodnia. Po dokonaniu badań okazało się, że zwierzę chorowało na wściekliznę. Mieszkańcom zaleca...

Please publish modules in offcanvas position.